piątek, 21 lipca 2017

Wyznanie schizofreniczki:

Stasiu widziałam wielu ludzi w takim stanie jak Twój, jak ty wczoraj. I widziałam ich niestety tylko w szpitalu.

Z zapisków sądowych

We wsi Ostów ku powiecie łukowskim w dniu 30 lipca roku bieżącego żona włościanina MaryannaUrbanowa lat około 27 wieku mieć mogąc (...) wyszła w domu, udała się ku Wiśle i nie wiadomo gdzie podziałą się, najpewniej w wodę wskoczyła.
(Dziennik Urzędowy Guberni Lubelskiey, 1845)

wtorek, 18 lipca 2017

"Jak tata przemierzał Afrykę" - wypatrzyłem błąd faktograficzny

Zuban jest imieniem czysto bośniackim/muzułmańskim - owszem, zdarzają się nazwiska Zuban w HR i SRB, ale nie imiona. A w opowiadaniu jest to imię. Jako muzułmanin musiał być obrzezany - muzułmanie bośniaccy są oczywiście obrzezani; nawiasem mówiąc, podobno sporo jugosłowiańskich Żydów uratowało się w latach II w. św., podając się za muzułmanów. Zatem Zuban nie mógł być ścięty przez Arabów jako niewierny - po uprzednim rozebraniu go, żeby się co do "niewierności" upewnić. Gdyby nazywał się np. Zoran, to co innego, ale Zuban nie bardzo.
Oczywiście, proza Pavla najpiękniejsza na świecie.
Ależ ja jestem upierdliwy! Dobrze, że dzieci ze mną nie mieszkają, bo miałyby ciężkie życie.
* Muzułmanin w Bośni/b. Jugosławii jest nazwą narodowości i powinno się je w zasadzie pisać z dużej litery. Ale tu kontekst przede wszystkim religii/tradycyji. Odwrotnie z Żydami - jeszcze nigdy nie udało mi się chyba ich napisać z małej litery - choćby kontekst był czysto religijny - z obawy, że ktoś mógłby mnie oskarżyć o antysemityzm (który to termin notabene powinien się rozciągać i na nienawiść do Arabów, bo ci są jak najbardziej Semitami). Na trochę podobnej zasadzie piszę niekiedy "z drem Sochackim", zamiast "z dr. Sochackim", żeby ktoś nie pomyślał, żem tłuk i nie wiem, że po dr nie ma kropki (a to on tłuk, a ja przed nim się płaszczę - biada mi!).

piątek, 14 lipca 2017

Zapisków sądowych z G. Kalwarii c.d.

Ja, Szymon Wrzesiński [usługujący w karczmie Jana Schremera (skądinąd lekarza, już tu wzmiankowanego), obok której przejechali ojcowie paulini, nie chcąc się w niej zatrzymać], zeznaję i oświadczam się przed wszystkimi tu stojącymi, iż dnia wczorajszego niewinnie lżyłem i szkalowałem honor przewielebnych ichmościów księży paulinów przejeżdżających przez miasto Górę. Co jako niepoczciwie mówiłem, tak to wszystko w swoję niepoczciwie szczekającą biorę gębę i honor niewinnie wzięty przywracam.
M. Borkowska, ibidem, rok 1736

Ex libris: "Lalka"

- Czy pani baronowa nie romansowała z panem Starskim? - zapytał Wokulski.
- O... Zaraz romansowała! Flirtowała go, zresztą miała do niego feblik...